wyobra¿ała sobie jego pocałunków, jego miłosci... -

pracowali na miejscu wypadku, a¿ tak sie pomylili? Przecie¿ ta
- Wiec zabierzmy Jamesa ze soba- zgodził sie Nick.
Jęknął, gdy poczuł jej palce, przez chwilę zastanawiał się, czy nie zatrzymać tego szaleństwa. Ale wtedy ona
dorastała w luksusie, Katrina wychowywała się w dwupokojowym bungalowie w malutkim miasteczku blisko
od dwóch miesiecy ma druty, które sprawiaja, ¿e ledwo mówi.
358
stetoskopem. - Wszystko w normie. Temperatura, cisnienie,
Golden Gate, miejscowosc była malowniczo poło¿ona na
który będzie chodził do pracy w garniturze, a w domu wkładał czyste spodnie - przy tym czarującym i wytwornym,
Marla zadr¿ała. Gdyby mogła jeszcze raz prze¿yc tamta
chce uszczknac cos dla siebie z rodzinnej fortuny. - Eugenia
- My? - Natychmiast zrobiła się czujna.
Położyła ją sobie na kolanach i oświetlała latarką kolejne strony. Pełno było na nich wpisów, głównie na temat
- Przypuszczam, ¿e bardzo - powiedział, rozpinajac

- Do diabła z tym. - Otarła je i po cichu przysięgła sobie, że nie pozwoli ojcu manipulować sobą. Nie może na to

Powiedz to jego rodzinie, pomyslała Marla, której na sama
ciało, które zadr¿ało pod jego dotykiem. Marla drgneła, ale nie
22

nie panował, jechała droga w dół, nabierajac predkosci.

dni ze swojego ¿ycia. To prawie cały tydzien! Tylko dlatego,
niezadowolenie. - Niech to cholera, to już się zaczyna.
Eugenia, przechylajac sie przez porecz. - Cicho badz, Coco!

- Co? Och, nińa. Nie. - Lydia odchrząknęła i zniknęła w sklepionym przejściu. Shelby poszła za nią.

ubezpieczeniowe, o którym wspominał Alex.
Z chodnika unosił się nagrzany kurz, utrudniał widoczność i Shelby miała wrażenie, że asfalt zaraz się roztopi.
- Najpierw te dobre.